Nowe szlaki dla uchodźców?

Porozumienie pomiędzy Unią Europejską a Turcją wcale zmniejszyło liczby uchodźców, którzy trafiają do Europy – donosi portal PCh24.pl, powołując się na raport niemieckiej policji. Jak czytamy, mimo szumnych zapowiedzi, do Grecji nadal napływa wielu imigrantów, chcących zakosztować wygodnego życia w Europie.

Według ujawnionych informacji, podjęte działa zamiast utrudniać proces przemytu ludzi, sprzyjają temu nielegalnemu procederowi. Choć zwiększono liczbę kontroli, przemytem ludzi coraz częściej zajmują się bardzo dobrze zorganizowane szajki.

Internetowe oferty

Brak skutecznego pomysłu na rozwiązanie problemu migracyjnego w Europie sprawia, że przemytnicy znajdują nowe sposoby na transport imigrantów na nasz kontynent. W internecie nie trudno znaleźć ogłoszenia, w których zorganizowane szajki proponują imigrantom przewiezienie ich łodziami już nie tylko do Grecji, ale także do Włoch. Innym sposobem jest dotarcie drogą lądową do Bułgarii, skąd uchodźcy trafiają do różnych krajów Europy Zachodniej.

Skalę tego procederu najlepiej pokazują suche dane. Od czasu porozumienia Turków z Unią Europejską napływ imigrantów do Bułgarii wzrósł o 378 procent. W przypadku Włoch jest to aż 700 procent więcej niż wcześniej!

Ryzyko się opłaci?

Jak w oparciu o raport piszą dziennikarze PCh24.pl, nielegalny przemyt ludzi będzie odbywał się przede wszystkim przez Albanię i Morze Śródziemne. Obydwa szlaki przemytnicze są niezwykle niebezpieczne, ale szanse za zatrzymanie transportów z imigrantami są niezwykle trudne.

Sprawdź też: Stowarzyszenie Piotra Skargi

Sytuacja robi się coraz bardziej nerwowa. Wystarczyły trzy miesiące, by z Afryki Północnej przez Morze Śródziemne trafiło do Włoch blisko 19 tysięcy osób. Tylko w Libii na podróż do Europy czeka nawet 150-200 tysięcy imigrantów. Przede wszystkim są to obywatele Senegalu, Nigerii, Gambii i Mali.

Policja ostrzega również Grecję, gdzie przepełniają się obozy dla uchodźców. Istnieje ryzyko, że niedługo może dochodzić w nich do wielu przestępczych procederów. Co będzie dalej? Musimy uzbroić się w cierpliwość, ale przyszłość wielu krajów Europy Zachodniej maluje się w coraz ciemniejszych barwach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>